interfejs
środa, 23 maja 2012
środa, 1 grudnia 2010
zadanie 2
Wczoraj w domu całą noc projektowałam plansze na moim osobistym komputerze.
Wykonawca: ja
Czynność: projektowanie
Przedmiot: plansza
Miejsce: dom
Czas: wczorajsza noc
Instrument: mój komputer osobisty
Wykonawca: ja
Czynność: projektowanie
Przedmiot: plansza
Miejsce: dom
Czas: wczorajsza noc
Instrument: mój komputer osobisty
niedziela, 7 listopada 2010
zadanie 1
Wśród zwierząt posiadaczami najlepszego słuchu są ptaki i ssaki. Nietoperze (rodzina Vespertilionidae) są najlepiej słyszącymi ssakami. Słyszą dźwięki o częstotliwości 20 Hz - 80 kHz, podczas gdy zakres słyszalności dźwięków przez człowieka to 20 kHz.
Najlepszy słuch spośród ssaków ma również Otocjon, który słyszy ruch pod ziemią na głębokości 50 cm. Uszy umożliwiają otocjonom zarejestrowanie dźwięków tak delikatnych, jak ruch owadów znajdujących się pod ziemią. Przyłożywszy ucho do gruntu, potrafią dokładnie zlokalizować ofiarę, by następnie za pomocą długich (2 cm) pazurów wydobyć ją spod ziemi.
Gdybym jakimś cudem posiadała ów niesamowity dar oznaczałoby to, iż moja wrażliwość sensoryczna jest niesamowicie nasilona. To, co dzisiaj odbieram jako normalny dźwięk, wówczas odbierane byłoby jako okropny hałas. Być może jednak dopiero teraźniejszy hałas byłby dla mnie czymś nie do zniesienia.
Zapewne z początku fascynacja i głębokie zainteresowanie, także ciekawość wzięły by górę nad rozsądkiem. Każdy doświadczając tego czułby się niesamowicie. Nie jesteśmy jednak zwierzętami, wybitny słuch nie pomoże nam w zdobyciu makaronu z najwyższej półki w supermarkecie ani wyłowienia makreli z zamrażarki. Tak ogromna (jak na możliwości człowieka) wrażliwość sensoryczna mogłaby wpłynąć na nas niekorzystnie. Słyszenie wszystkich rozmów, kłótni, nieprzyjemnych słów, oszczerstw na swój temat wypowiadanych pod nosem przez inną osobę, mogłoby w pewnym momencie stać się czymś nie do zniesienia i doprowadzić do obniżenia naszej samooceny, nieprzyjemnych sytuacji czy problemów psychicznych. Posiadając taką umiejętność musielibyśmy wykazać dużo cierpliwości, samozaparcia i samokontroli. Nauczyć się panowania nad własnymi zmysłami.
Według Księgi rekordów Guinessa najlepszy wzrok ma Chińczyk Ling Thang Zuar, który potrafi czytać książkę z odległości 32 metrów. Przeciętny człowiek radzi sobie z tym bez okularów i nie męcząc wzroku z odległości pół metra.
Zauważenie niedoskonałości, a tym bardziej zanieczyszczeń na twarzy przyjaciela nie byłoby dla nikogo przyjemnym doświadczeniem. Umiejętność ta mogłaby spowodować niechęć do rozmowy z wieloma osobami, które braki w urodzie tuszują pod makijażem. Nasi rozmówcy wiedząc o naszej zdolności czuliby się wręcz nadzy w naszej obecności, co byłoby niekomfortowe dla obu stron.
Z drugiej jednak strony tzw. Sokoli wzrok byłby niesamowicie przydatny dla chociażby ornitologów, policjantów, w pewnym sensie również dla artystów, ale czy wtedy, widząc tak wiele szczegółów (często niepotrzebnych) byliby ludźmi z własnym stylem, manierą, gestem czy bezmyślnymi kserokopiarzami rzeczywistości?
Za życia impresjonisty – malarza, Aleksandra Gierymskiego takie dzieła były pożądane.
Jego obraz „Piaskarze” świetnie odzwierciedla rzeczywistość, wiele osób jest pełnych podziwu dla jego warsztatu, natomiast w XXI wieku posiadając aparaty fotograficzne całkowicie odchodzimy od tego sposobu widzenia.
Leon Wyczółkowski natomiast posiadał w swoim dorobku obrazy, które w zależności od odległości od oczu patrzącego ukazują inne cechy.
Tak jak w obrazie "Kopanie buraków"
Im większy dystans pomiędzy obserwatorem, a dziełem tym piękniejsze dzieło nam się ukazuje. Z bliska widzimy chaos płaskich plam. Najlepiej widać to w obrazach impresjonistów: Claude Monet'a i Paul Cézanne'a
Z pozoru nic nie przedstawiające obrazy z dystansu ukazują nam górski krajobraz.
Możemy to zauważyć również w obrazach współczesnych artystów: Canal in Venice / Leonida Afremov
Podsumowując takie wybitne zdolności mogłyby być korzystne tylko wtedy, gdy nauczylibyśmy się nad nimi panować i gdy nie istniałoby prawdopodobieństwo uszczerbku na zdrowiu. Sokolim wzrokiem dostrzegalibyśmy rzeczy niewidoczne dla innych osób, dzięki czemu moglibyśmy przekształcać pewne komunikaty na użytek własny z pożytkiem dla innych. Również za pomocą doskonałego słuchu dowiedzielibyśmy się czego tak naprawdę potrzebują nasi potencjalni klienci.
Tak, mielibyśmy niesamowite możliwości z tak wyostrzonymi zmysłami, ale również oprócz tak widocznych cech pozytywnych jest wiele negatywnych, o których wspomniałam wcześniej, tak więc co za dużo to nie zdrowo.
środa, 27 października 2010
1
blog prowadzi studentka I roku wzornictwa na katowickiej ASP, od 3 tygodni dzielnie stawiająca się w gmachu uczelni, która (ma nadzieję) całkowicie odmieni jej sposób postrzegania świata
Na niniejszym blogu będzie przedstawiała przemyślenia dotyczące zagadnień z zakresu psychofizjologii widzenia.
resztę uzupełni wkrótce
Na niniejszym blogu będzie przedstawiała przemyślenia dotyczące zagadnień z zakresu psychofizjologii widzenia.
resztę uzupełni wkrótce
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



